Hide / Show   X
2014-01-24

Impresje ze stolicy Polski episode 2

Dwa dni po przygodzie w TVP 2 melduję się w stolicy jeszcze raz. Tym razem hotel, w którym ma dojść do spotkania z kolumbijskim partnerem ma znacznie wyższe notowania niż hotel Gromada, w którym spałem z poniedziałku na wtorek. Marriott exexutive lounge, coffee or tea, może coś mocniejszego? Nie dziękuję, przyjechałem samochodem osobowym bez kratki. Po dwóch godzinach jest po wszystkim i jestem trochę głodny. Ale znowu trochę jak w bajce dostaję zaproszenie na biznesową kolację z naszym starym kontrahentem z Emiratów Arabskich. Mamy się spotkać w restauracji Alegoria na Placu Trzech Krzyży. Taksówkarz o twarzy mordercy przysłuchuje się mojej rozmowie z szefową i koleżanką z pracy. No opowiadaj jak było w TVP 2? - pyta Ewka.  No fajnie- mówię- ten gość, który przeprowadzał ze mną wywiad był dobrze przygotowany, więc było dynamicznie. W telewizji Pan był, a w jakim programie? - włączył się do rozmowy bezceremonialnie Taksówkarz o twarzy mordercy. Jego potężne szczęki zarysowały się w grymasie obrzydzenia kiedy powiedziałem lekko przerażony - w Pytaniu na śniadanie. No i kto tam był, bo teraz tam już samych debili, Panie, zatrudniają? Łukasz Nowicki - odpowiedziałem lekko poirytowany debilami, szczęką zarysowaną  w grymasie i tym, że ktoś nam zwinął sprzed nosa dużego Chryslera, i teraz musimy jechać skodą z jakimś bucem. No Łukasz Nowicki, Panie, a co on osiągnął? Stary go bocznymi drzwiami do telewizji wprowadził. Jakie on, Panie filmy nakręcił ?- nie przestawał atakować Taksówkarz o twarzy mordercy. Nie wiem, Panie -mówię do niego, nie znam dobrze talentu jego, choć tatuś rzeczywiście chyba lepszy był i Łukaszowi Krzyż Komandorski z Gwiazdą Odrodzenia Polski pewnie na razie nie grozi, nie wiem, nie jestem z Warszawy, bo z Gliwic Panie jestem- bronię się jak mogę. Bo telewizja Panie się stoczyła - mówi Taksówkarz, a ja zaczynam w głowie szukać mapy Warszawy by ocenić czy restauracja do której nas wiezie daleko jest czy nie. Bo telewizja- mówię do Taksówkarza- powinna mieć misję. Otóż to, Panie, otóż to - Taksówkarz o twarzy mordercy wygląda na lekko udobruchanego. Płacimy mu 14 pln i z ulgą wychodzimy. 

Restauracja nazywa się AleGloria i już wiem, że jesteśmy u Pani Magdy Gessler. Ahmed pojawia się kilka minut później. Schodzimy do podziemi. Cegła, drewno, kryształ, gąski. Trochę rustykalnie, trochę nowocześnie. Na pewno czysto i schludnie, stoły perfekcyjnie przybrane. Wchodzi delegacja wojskowych naszych i amerykańskich. Pewnie opijają Stare Kiejkuty. Fajnie. Składamy zamówienie: na przystawkę wezmę krewetki na ciepło, danie główne: stek argentyński. Kelner trochę karku poleca mi steka brazylijskiego, bo promocja. Ok, może być. Kiedy Ahmed mający tendencję do przekręcania słówek zamawia swoją przystawkę Kelner trochę karku czuje się zagubiony. You know, I like garbage for appetizer - mówi Ahmed. Yes garbarge, salmon garbage - powtarza Ahmed i pomagając sobie rękami pokazuje rybę i coś płaskiego. Do you mean carpaccio - pyta Ewka Ahmeda. Yes, please carapaccio, not garbage, please.  Ahmed dopytuje jak było w telewizji.  They called me Polish Bear Grylls - mówię. Polish burglar? Why? - pyta Ahmed. What did you steal? Ahmed znowu wszystko przekręcił. Kelner trochę karku podaje najpierw przystawkę. Krewetki miały być gorące, a są letnie. Potem danie główne. Stek brazylijski jest łykowaty, w środku surowy. Ta restauracja to trochę przerost formy nad treścią, albo kucharz miał słabszy dzień. Na szczęście Ahmed nie przestaje nas rozśmieszać. Widząc amerykańskich wojskowych ostrzega nas przed możliwymi retorsjami świata arabskiego na fakt torturowania członków Al Quaidy na terytorium Polski. To było za czasów Kwaśniewskiego mówi Ahmed. To głupiec. Lepszy był Felicja. Jaki Felicja- nie wiemy o co mu chodzi. Nie Felicja, czekaj, Valencia. Jaka Valencia?  przecież to hiszpańskie miasto.  Wałęsa ? - podsuwam. Yes, Walensa - cieszy się Ahmed.. Wojskowi amerykańscy w pokoju VIP obok wznoszą toast u boku swoich polskich sojuszników w miejscu, które niegdyś było fabryką kart należącą do Filipa Adolfa Baumana z pochodzenia Prusaka pewnie gdzieś spod Starych Kiejkut..


© Maciej Tarasin.
Created by: sakowww.com
Maciej Tarasin - Adventure & Exploration
Photo: Maciej Tarasin